Święty Mikołaj nie mieszkał na biegunie północnym — był biskupem Myry na wybrzeżu dzisiejszej Turcji. Ta całodniowa wycieczka zaczyna się wczesnym rankiem: klimatyzowany pojazd odbiera Cię z hotelu w Antalyi, a trasa biegnie malowniczą drogą wzdłuż licyjskiego wybrzeża, z przerwą w wiosce na opcjonalne tradycyjne śniadanie (we własnym zakresie).
W Demre czeka kościół św. Mikołaja z bizantyjskimi freskami — do dziś ważne miejsce pielgrzymkowe. Kilka minut dalej rozciąga się starożytna Myra: ściana skalna pełna rzeźbionych fasad grobowców licyjskich i znakomicie zachowany teatr rzymski. Bilety wstępu do obu obiektów płaci się na miejscu (od 8 lat); kupuje je przewodnik, więc kolejki Cię nie dotyczą. Krótki postój przy sklepie z ikonami zamyka część lądową.
Potem zaczyna się rozdział morski. Łódź wypływa nad zatokę Kekova, gdzie starożytne trzęsienie ziemi zsunęło część miasta pod powierzchnię — fundamenty, schody i mury portowe przesuwają się pod kadłubem w krystalicznie czystej wodzie. Bezpośrednio nad ruinami obowiązuje zakaz kąpieli (strefa chroniona), ale przy sprzyjającej pogodzie łódź zatrzymuje się na kąpiel w wyznaczonej sąsiedniej zatoce. Obiad podawany jest na pokładzie lub w lokalnej restauracji, a wieczorem wracasz do hotelu — mniej więcej na porę kolacji.
Wyjazdy odbywają się tylko dwa razy w tygodniu, warto więc rezerwować z wyprzedzeniem. W Atalay Tours rezerwacja jest bezpłatna, płacisz dopiero w dniu wycieczki, a do 24 godzin przed wyjazdem możesz odwołać ją bez kosztów.




